Pokazywanie postów oznaczonych etykietą diesel. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą diesel. Pokaż wszystkie posty

piątek, 3 sierpnia 2012

Rodzinnie i po amerykańsku


Amerykańskie samochody rodzinne mają to do do siebie, że charakteryzują się ogromnymi rozmiarami, masą i spalaniem, odwdzięczając się na nie wygodą i ilością miejsca oraz poczuciem bezpieczeństwa potęgowanym przez wysoką pozycję za kierownicą oraz sporą ilość blachy przed pasażerami. Czy to minivany, czy też wersje kombi limuzyn amerykańska motoryzacja ma takie właśnie cechy wspólne. Czy opłaca się import do Europy pojazdów, które dostępne były tylko na rynku amerykańskim? Wydawać by się mogło, że nie, lecz rozważyć trzeba to dokładniej, biorąc po uwagę możliwość przerobienia silnika tak, aby pracował na gaz LPG. Dzięki temu astronomiczne kwoty, jakie wydalibyśmy na paliwo spadną do akceptowalnego poziomu – chociaż przyznać trzeba, że spalanie na poziomie piętnastu do nawet dwudziestu litrów gazu w przypadku dynamiczniejszej jazdy pojazdem z ośmiocylindrowym silnikiem Hemi nie jest niczym niezwykłym. Spalanie wygląda może wyjątkowo niezachęcająco, ale jeśli przeanalizować działanie tych pojazdów, to można dojść do wniosku, że import jankeskiego klasyka nie jest takim głupim posunięciem. Silniki te są ogromne i zużywają dużo paliwa, ale odwdzięczają się piękną pracą na gazie płynnym i solidnością. Dzięki małemu wysileniu prawie wcale się nie zużywają.

sobota, 28 lipca 2012

Moda na mini


     Jeśli poobserwować ulice miast Europy Zachodniej, to w mgnieniu oka zauważyć można, że coraz więcej jeździ tam małych samochodów z malutkimi, jednolitrowymi silniczkami. Dzięki swoim praktycznym rozmiarom wcisną się one wszędzie, a na jednym standardowym miejscu parkingowym zmieszczą się dwa. W Polsce popularne niedawno jeszcze były malutkie Fiaty, lecz jeździliśmy nimi niejako z przymusu, obecnie ludzie dostrzegają zalety mikrosamochodów na całym świecie, a każdy producent stara się mieć jakiś model tego typu w ofercie. Dzięki temu, że mieszkańcy zatłoczonych miast przesiadają się z limuzyn do małych samochodzików, zmniejsza się zatłoczenie, a powietrza nie wypełniają tak gęste chmury spalin. Zaparkować jest łatwiej nawet kierowcą dużych samochodów, bo zwolniło się sporo miejsca na parkingach. Mała motoryzacja stawia na praktyczność – nie jest istotny komfort podróżowania przy dużych prędkościach, bo takich nie da się osiągnąć w miastach tak czy siak, ważne jest za to, ze małe autka mają na wyposażeniu wszystkie udogodnienia zarezerwowane do tej pory dla ich większych kuzynów – klimatyzacja, wspomaganie kierownicy, elektryczne szyby, czujniki parkowania i kamery cofania oraz ekskluzywne zestawy audio. Szkoda tylko, że małe Fiaty były zdecydowanie tańsze.

Czy kupować używane diesle


  Panuje w Polsce trend na kupowanie używanych samochodów z silnikami wysokoprężnymi sprowadzanych z zachodu, najlepiej jeśli są to kombi. Z racjonalnego punktu widzenia jest to jak najbardziej uzasadnione, gdyż tego typu samochody są tanie, mało palą i są praktyczne, niestety jednak nie wszyscy kupujący zdają sobie sprawę, że te auta zwykle używane były w firmach, a nie rękach prywatnych i mają tak naprawdę gigantyczne przebiegi, a dodatkowo bardzo często nikt o nie nie dbał – kupowane było z myślą o kilkuletnim użytkowaniu i wymianie na nowe. 
     Motoryzacja korporacyjna to jednak bardzo specyficzny rynek. Sprawia to, że samochody kombi są statystycznie bardziej zużyte niż sedany, bo też ciężej od nich pracowały. Sprzedawcy starają się jak mogą, żeby te auta sprzedać, bo kupują je za grosze, zwykle w Niemczech, na wyprzedażach poleasingowych, a konkurencja na Polskim rynku jest duża. Jeszcze większy jest niestety popyt, wskutek czego zajeżdżone na śmierć złomy kupowane są często prawie bez namysłu przez niczego niepodejrzewających kierowców. Handlarze muszą tylko zadbać o przekręcenie licznika i kosmetyczne poprawki, tak, aby sprzedawany towar prezentował się jak najatrakcyjniej z wierzchu. To co pod maską zostaje tajemnicą sprzedawcy.